Mamy pomysł na wspólny biznes - szukamy partnerów
Czy warto zainteresować się rynkiem, na który trafia rocznie 30 mld zł? Właśnie taki jest budżet NFZ (dla porównania: roczny budżet państwa to ok. 200 mld zł).
Lwia część tej kwoty trafia do ZOZów czyli szpitali i przychodni. Czy to prawda, że ZOZy nie mają pieniędzy i źle płacą? Generalnie są to trudni klienci, ale za usługi, które są naprawdę istotne, ZOZy są gotowe płacić. Poza tym warto sobie uświadomić, że ten trudny rynek trzeba zdobywać teraz, bo za 5 lat może być za późno. Gdyby usługi dla ZOZów były obecnie równie lukratywne jak np. usługi dla banków to zdobycie klienta byłoby równie trudne jak pozyskanie kontraktu w bankowości.
Warto też zauważyć, że polska ochrona zdrowia - szczególnie przychodnie - szybko się prywatyzuje.
Czego potrzebują ZOZy w Polsce?
Z naszych wieloletnich doświadczeń wynika, że szpitale i przychodnie nie potrzebują po prostu komputerów, oprogramowania, sieci lokalnej i dostępu do Internetu - potrzebują czegoś nieco innego: pełnej obsługi informatycznego wspomagania rozliczeń z NFZ i zewnętrznej sprawozdawczości. W dodatku ZOZy nie mają ani pieniędzy na zakup pełnych rozwiązań informatycznych ani nawet wiedzy potrzebnej do wybrania takich rozwiązań. Dlatego najlepszym pomysłem jest zaoferowanie szpitalowi czy przychodni usługi polegającej na pełnej obsłudze rozliczeń z NFZ za miesięczną opłatą w akceptowalnej wysokości.
Dyrektor placówki ochrony zdrowia zdaje sobie sprawę z tego, że błędy i opóźnienia w rozliczeniach wykonanych usług oznaczają bardzo wymierne straty finansowe, a podlegający mu personel często nie radzi sobie ze stopniem skomplikowania tych rozliczeń, który z roku na rok robi się coraz bardziej złożony i często się zmienia. Jeśli szpital wystawia co miesiąc fakturę dla NFZu na kwotę 1 mln zł to będzie w stanie wysupłać np. 2 tys. zł miesięcznie, żeby mieć pewność, że nie trzeba będzie potem oddać 100 tys zł z powodu błędów w rozliczeniach.
Już teraz pojawiają się prywatni ubezpieczyciele, którzy wykupują pakiety świadczeń lekarskich dla ubezpieczonych, również firmy wykupują takie świadczenia dla swoich pracowników. To wszystko trzeba raportować i poprawnie rozliczać. Dyrektor każdej przychodni czy szpitala z zainteresowaniem wysłucha oferty rozwiązania tego problemu.
Co możemy razem zrobić?
Textus Virtualis od lat tworzy oprogramowanie dla szpitali i przychodni. Dużo wiemy o rozliczeniach z NFZ, niezbędnej sprawozdawczości zewnętrznej i wewnętrznej, tworzeniu dokumentacji medycznej, obowiązujących przepisach itp. Stworzyliśmy system informatyczny o nazwie Argus, który został z powodzeniem wdrożony w wielu miejscach w Polsce i jest sprawdzonym rozwiązaniem.
Natomiast Textus Virtualis nie jest w stanie dotrzeć do każdego ZOZu w Polsce i zapewnić odpowiedniego wspomagania - to często wymaga uważnego przejrzenia treści kontraktu z NFZ, wyjaśnienia wątpliwości, comiesiecznej asysty podczas przygotowywania elektronicznej przesyłki do NFZ itp.
Koncepcja wspólnego przedsięwzięcia jest prosta: Textus Virtualis dostarcza oprogramowanie, wraz z gwarancją dostosowywania do zmieniających się przepisów, komplet podręczników, szkolenie administratora, niezbędną wiedzę merytoryczną i techniczną, wspomaganie telefoniczne, ew. zdalny serwis. Przedstawiciel Textus Virtualis może przyjechać i zrobić pokaz oprogramowania jeśli będzie to potrzebne do podjęcia decyzji. W przypadku większych instalacji Textus Virtualis może również dostarczyć serwer.
Lokalny partner, poza samym zdobyciem klienta, powinien zadbać o sprzęt i sieć lokalną, ostatecznie skonfigurować system, aby dostosować go do wymagań, szkolić personel, rozwiązywać problemy, wspomagać rozliczenia itp.
Proponujemy podział miesięcznej opłaty po połowie: 50% dla Textus Virtualis, 50% dla lokalnego partnera. Jeśli zaangażowanie Textus Virtualis w przedsięwzięcie będzie się ograniczało np. jedynie do dostarczania aktualizacji oprogramowania to procent może być niższy.
Czy początkowe koszty nie będą za wysokie?
Dostarczenie komputerów i wykonanie sieci lokalnej, co jest niezbędne na samym początku, może oznaczać mniejsze koszty niż by się wydawało. Mamy duże doświadczenie w rozwiązaniach niskobudżetowych. Jako że nasze oprogramowanie ma webowy interfejs to na komputerach musi działać jedynie przeglądarka internetu, a sieć lokalna nie musi być super szybka. Końcówkami mogą być bezdyskowe komputery, na których system startuje z CDROMu - mamy doświadczenia z takim rozwiązaniem. Można wykorzystać dowolnie stare komputery, które już są w ZOZie, można dostarczyć używany sprzęt, można wynegocjować umowę, która przewiduje rozpoczęcie eksploatacji na 2-3 stanowiskach i dostarczanie kolejnego stanowiska co miesiąc, co umożliwi finansowanie z comiesięcznej opłaty. Szpitalny elektryk może wiercić dziury i układać kable sieciowe, na których trzeba będzie jedynie zacisnąć końcówki. Sposobów na oszczędności jest wiele.
Ilu jest potencjalnych klientów?
W całej Polsce jest kilkadziesiąt tysięcy placówek ochrony zdrowia. Istnieje Rejestr Zakładów Opieki Zdrowotnej, w którym można łatwo sprawdzić ZOZy w swojej okolicy. Uwaga! W wyszukiwarce lepiej posługiwać się kodem terytorialnym, bo wyszukiwanie wg nazwy miejscowości jest zależne od wielkości liter, np. wyszukiwanie dla "Warszawa" i "warszawa" zwraca zupełnie inne wyniki (w naszym oprogramowaniu oczywiście nie ma takich problemów).